Akcja „Wisła” we wspomnieniach świadków wydarzeń.

Akcja "Wisła" we wspomnieniach świadków wydarzeń.
W Muzeum Nikifora miłośnicy historii spotkali się (25 maja) ze świadkami tragicznych wydarzeń akcji „Wisła”. Gośćmi byli : 92 letni Michał Krynicki (Mochnaczka), Szymon Zyndran (Regietów), Teodor Gocz (Zyndranowa), Stefan Dziamba (Zdyni), Teodor Gracoń (Gorlice).

- „Historii można uczyć się z książek lub studiując dokumenty. Ale nigdy nie będzie to tak bliskie i trafiało do naszej wrażliwości, jak opowieści ludzi, którzy w wydarzeniach uczestniczyli. - mówił Zbigniew Wolanin, kustosz Muzeum Okręgowego w Nowym Sączu. - „Druga Wojna Światowa na naszym terenie nie zakończyła się w maju 1945 roku, gdyż nadal trwały tu walki partyzanckie. Akcja „Wisła” miała na celu zlikwidowanie Ukraińskiej Powstańczej Armii i Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów, a bezpośrednim pretekstem do jej rozpoczęcia była śmierć generała Karola Świerczewskiego w marcu 1947 roku w Bieszczadach. Pierwszy transport wyjechał z Bieszczad do Słupska. Dlaczego wysiedlania objęły Sądecczyznę? Żołnierze UPA nie cieszyły się sympatią Łemków, którzy nie popierali ich działań. Mimo to zastosowano wobec nich represje." 
    Po II Wojnie Światowej Michał Krynicki z Mochnaczki miał 25 lat. Ożenił się, a dwa tygodnie potem ogłoszono przymusowe wysiedlenie. - „Na podstawioną furmankę ludzie ładowali co się da. Krowy do wozu i pieszo szło się do Grybowa. I dalej pociągiem na Ziemie Odzyskane, aż do Legnicy” - opowiadał. Do Krynicy wrócił w latach 80. XX wieku. Natomiast Szymon Zyndran z Regietowa wspomina - Pognali nas do Oświęcimia, gdzie przeprowadzano śledztwo czy nie sympatyzujemy z UPA. Potem dojechaliśmy do Lubina. Po przyjeździe nie skierowano nas do konkretnej zagrody, tylko wysadzono pod kasztanem. I każdy musiał sobie radzić”. Dodatkowo wsie nie zostały przesiedlone tak, aby dawni sąsiedzi trafili do sąsiednich gospodarstw. Chodziło o to, aby rodziny były rozproszone i nie kontaktowały się ze sobą. Jeszcze przed przesiedleniami komunistyczna propaganda urabiała opinię publiczną, że niedobrzy banderowcy będą ich sąsiadami. Przesiedlenia objęły mniej więcej 140 tysięcy osób, w tym ok. 40 tyś Łemków.
    Artystyczny akcent wprowadziła Julia Doszna, pieśniarka pochodząca z Bielanki. Pierwsze kroki na scenie stawiała z zespołem Łemkowyna. Śpiewa zarówno ludowe pieśni liryczne, religijne i obrzędowe, jak też poezję B. I. Antonycza, J. Harasymowicza, P. Trochanowskiego. W 2009 r. została uhonorowana przez Prezydenta Ukrainy tytułem Zasłużony Artysta, a w 2010 roku nadano jej tytuł International Star of Ukraine.
    Spotkanie ze świadkami akcji "Wisła" odbyło się w ramach cyklu "Moja Łemkowszczyzna", organizowaną w ramach projektu Via Galicja.

Małgorzata Kareńska


Autor: Małgorzata Kareńska

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica