O krok od tragedii. 13. latek utknął w korycie Dunajca.

O krok od tragedii. 13. latek  utknął w korycie Dunajca.
13. latek nie mógł wydostać się z oblodzonego koryta Dunajca w Nowym Sączu. Tylko dzięki błyskawicznej interwencji policjantów nie doszło do tragedii.
 
Zabawa na zamarzniętych rzekach i jeziorach jest niebezpieczna.  Grozi utratą zdrowia, a nawet życia. Przekonał się o tym 13. latek, który nie mógł  wydostać się  z oblodzonego koryta Dunajca.   Nastolatka na rzece zauważyli  (15 marca)  trzej dzielnicowi,   patrolujący okolice zbiorników wodnych w Nowym Sączu. - "Policjanci błyskawicznie udali się w stronę chłopca, pokonując ok. 30 metrów po zmrożonym brzegu rzeki.   Spiętrzony śnieg miejscami topniał,  przez  co   kilkakrotnie zapadali się w nim do wysokości pasa". – mówi podkom. Justyna Basiaga, z KM Policji w Nowym Sączu. - "Samodzielne wyjście ze śniegu było   niemożliwe, dlatego dzielnicowi pomagali sobie i asekurowali się wzajemnie. Po dwóch minutach dotarli do chłopca,   który stał na wąskim nasypie żwirowym, pomiędzy rwącym korytem rzeki, a warstwą zamarzniętego śniegu o wysokości ok. 150 centymetrów. 
    Nastolatek miał przemoczone buty i był bardzo wystraszony.  -  "Funkcjonariusze polecili chłopcu, aby wyciągnął ręce w ich stronę. Następnie chwycili go za dłonie i wydostali na zamarznięty śnieg. Asekurując się,   wyszli z chłopcem na wały Dunajca. – dodaje podkomisarz.  13. latek nad rzekę wybrał się sam. Nie miał żadnych widocznych obrażeń. Policjanci zawieźli go do domu i przekazali rodzicom.

( MK) fot. ilustracyjne aut.
 
Autor: Małgorzata Kareńska

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica