Rowerzyści korzystający ze ścieżki rowerowej Krynica-Muszyna powinni zachować szczególną ostrożność w trakcie przejścia przez drogę wojewódzką.

Rowerzyści  korzystający ze ścieżki rowerowej Krynica-Muszyna powinni zachować szczególną ostrożność w trakcie przejścia przez drogę wojewódzką.
Ścieżkę rowerową łączącą Krynicę z Muszyną dzieli droga wojewódzka nr 971. Rowerzyści jadący z Krynicy dojeżdżają do ulicy Kraszewskiego i stają przed znakiem „Koniec drogi dla rowerów i pieszych”. Ten sam problem mają rowerzyści jadący z Muszyny ulicą Zawodzie bo przed sobą mają tą samą drogę wojewódzką. I co dalej ?


Zawrócić, czy łamiąc przepisy ruchu drogowego „jechać” dalej ?

Jak znaleźć się z drugiej strony drogi wojewódzkiej. Rowerzysta jadący z Krynicy zatrzymuje się przed znakiem – „Koniec drogi dla rowerów i pieszych” a przy ulicy Zawodzie jest dalsza część szlaku rowerowego, biegnącego wzdłuż potoku do Muszyny. Sznur pędzących samochodów z Krynicy do Muszyny i z Muszyny do Krynicy uniemożliwia swobodne i bezpieczne przejście z rowerem na drugą stronę jezdni, która niestety nie jest doposażona w odpowiednie znaki. Szczególnie brak znaków ostrzegawczych dla kierowców pojazdów samochodowych. Znaków ostrzegających przed miejscem, w którym rowerzyści wyjeżdżają z drogi dla rowerów oraz znaków nakazujących kierowcom samochodów zredukowanie szybkości do bezpiecznej.

Brak jakichkolwiek pasów, białych czy czerwonych, brak sygnalizacji świetlnej ostrzegawczej, brak innych odpowiednich znaków ostrzegawczych doprowadza do obłędu cyklistów oraz zaskakuje kierowców pojazdów. Nie wiadomo w którym momencie podjąć decyzję przejścia na drugą stronę jezdni. Samochody z dużymi prędkościami „wylatują” wręcz z zakrętów.

Przejść, nie przejść,  już czy za chwilę ?

Rowerzysta widząc chwilową przerwę w ruchu podejmuje decyzję przejścia przez jezdnię, bo przecież chce jechać dalej, taki ma zamysł i ułożony wcześniej plan, a tu nagle na środku jezdni ma przed sobą pędzące samochody.

Jest tylko jedynie zabezpieczenie dla rowerzystów w postaci barierek przed drogą wojewódzką dla jadących od strony Krynicy i to wszystko ! Trudno też dziwić się kierowcom samochodów gdyż nie ma dla nich odpowiedniego oznakowania pod kątem ruchu rowerzystów, takiego że tu mają zwolnić, zdjąć nogę z gazu, by zwrócić szczególną uwagę na tym odcinku.

Należy wiedzieć, że w tym newralgicznym miejscu przechodzą a wręcz często przejeżdżają rowerami jak widać na zdjęciach rodzice z dziećmi, same dzieci, młodzież, starsi, całe grupy rowerzystów czy też wytrawni kolarze. Wszyscy bez wyjątku są narażeni na wielkie niebezpieczeństwo wypadku.
Jeżeli nie ma pasów czy innego odpowiedniego oznakowania to czy wolno w ogóle w tym miejscu przechodzić z rowerem ? Jeżeli nie wolno to w takim razie gdzie należy przejść ?

Trzeba niestety głośno powiedzieć , że nie ma prawidłowego połączenia ścieżki rowerowej Krynicy ze ścieżką rowerową Muszyny. To co istnieje, jest wielką pułapką i stwarza zagrożenie dla życia.

Sprawa była już kilkakrotnie poruszana przez Radną Krynicy-Zdroju, reprezentującą interesy tego rejonu miasta.

Bacznie obserwuje to miejsce bo sam jeżdżę rowerem i sam mam dylemat jak bezpiecznie znaleźć się na drugiej stronie.

Myślę, że nie ma rzeczy niemożliwych i uważam, że ta sprawa jest bardzo pilna, wręcz priorytetowa i powinna być jak najszybciej rozwiązana w taki sposób aby uchronić zarówno rowerzystów jak i kierowców samochodów przed groźnym w skutkach wypadkiem.

Organa kompetentne winny jak najszybciej rozwiązać ten problem. Ścieżka rowerowa ma być relaksem dla cyklistów a nie pułapką na życie.


Andrzej Gulewicz MTV24
Fot. aut.
Autor: Andrzej Gulewicz

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica