Człowieku ciesz się, że w ogóle żyjesz!

Człowieku ciesz się, że w ogóle żyjesz!
Już prawie koniec kwietnia a prawdziwej wiosny nie widać. Pochmurne, wietrzne dni. Niskie temperatury jak na tę porę roku. W nocy w granicach zera. Zapowiadane są nadal przymrozki. Zupełne pustki w godzinach popołudniowych na ulicach, w miasteczkach to obecny obraz rzeczywistości, wszystko jak po wielkim kataklizmie, czy po wojnie nuklearnej.

Jeżeli spotka się gdziekolwiek grupkę ludzi to słychać, że zajęci są wymianą poglądów na temat szczepień, szczepionek. Kto i ile razy się już zaszczepił?  W niwecz zostały odepchnięte inne sprawy życiowe, choćby jak kultura i obyczaje, które są ważnym symbolem narodowym państwa. Zatraciły się gdzieś po drodze nasze, polskie najważniejsze święta jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc. Dni zmarłych są tylko dla samych zmarłych, bez naszego udziału.

Zalegane są natomiast od rana do wieczora spożywcze markety. A w dużych piętrowych galeriach pozamykane kluczowe sklepy i firmy usługowe. Gdzie się więc strzyc a może lepiej zapuscić włosy po kostki? Klienci restauracji muszą się „oblizywać” przed restauracjami. Jak przyjezdny czy turysta ma normalnie zjeść ciepły posiłek w formie obiadu na zewnątrz lokalu? Ciągłe napychanie się hamburgerami czy tego typu podobną żywnością jest niezdrowe i szkodliwe. Odzywają się coraz częściej choroby serca, krążenia. Coraz więcej Polaków przybiera na wadze.

Czy ta nienormalność to już nasza normalność?

Obecna forma życiowa zatrzymuje ludzi w domach, nakazuje nosić tzw. maseczki na świeżym powietrzu, gdzie czasami wokół nie widać „żywej duszy”. Wyrocznią dla większości społeczeństwa stały się media, które jak mantrę wpajają jedne i te same hasła do umysłu, do ludzkiej podświadomości. Naród jest już tak przestraszony, że nosi maski nawet w miejscach dozwolonych, takich jak parki czy lasy. Rowerzyści pokonują ciężkie i dalekie trasy w maseczkach. Starsi ludzie z laskami wracają ze sklepu do domu z siatkami w ręku z potem na twarzy, bo jak można normalnie oddychać z przesłoniętą twarzą.

Młodzież nie może spotykać się w szkołach jak dawniej a nauka zdalna całkiem zaniżyła poziom nauczania. Z dnia na dzień stajemy się niewolnikami cywilizacji, którą przecież sami tworzymy i akceptujemy.

Znikły nowotwory, choroby serca, krążenia, cukrzycy. Gdzieś przepadły. Polacy nie mogą normalnie się leczyć, zdani są na telefoniczne porady lekarskie lub własne dochodzenie do zdrowia. Wstrzymane operacje i zabiegi powiększają listę zgonów. Zespoły ratownicze walczą między sobą o kolejność przyjęcia do szpitali przywiezionych chorych. Kto ma Covid-a ma więcej szczęścia, pozostali są w niełasce.

Oddalamy się coraz bardziej od przyrody i naturalnego środowiska!

Na palcach można policzyć turystów na szlakach górskich i ścieżkach rowerowych a przecież tu jest ten naturalny tlen i świeże powietrze, które są niezbędne do funkcjonowania każdego żywego organizmu.

Gmina Muszyna dysponuje czterema przejściami pieszo-rowerowymi prowadzącymi na teren Słowacji. Na Zapopradziu, w Miliku, w Andrzejówce i w Żegiestowie, z których nie można normalnie korzystać. Osiągnięciem na chwilę obecną jest możliwość dojścia na pięknie wykonanych kładkach do połowy Popradu, bowiem tak przebiega granica państwa.  I tyle zachwytu, bo by było za dużo!

Na pewno należy poczekać do normalnych czasów, jeżeli takowe w ogóle nastąpią. W przygranicznej Słowacji jest co zwiedzać. Wiele nieodkrytych pięknych terenów,  z piękną przyrodą. Przejazd rowerem po wijących się wśród lasów i łąk drogach pozostawia wiele przyjemnych wrażeń i doznań widokowych.

Tu nie należy zapominać, że przyroda i naturalne środowisko, które nas otacza wymaga globalnego i miejscowego poszanowania.

Jednak nie wszyscy Polacy lubią pozostawiać po sobie czystych terenów, na których przebywali czy biwakowali. Są również tacy, którzy bezpardonowo pod osłoną nocy wywożą do przydrożnych rowów czy do lasów meble, sprzęt AGD i TV, opony, różne żelastwa oraz wszelkiego rodzaju śmieci. A to już miejscowi.

Pozostawione szkło po napojach czy innej żywności, nagrzane przez słońce jak soczewka,  wznieca pożary a zwierzęta "napychają się" różnego rodzaju torbami foliowymi. Ot kultura!

Globalne, nieuzasadnione wycinanie zdrowych drzew również powoduje olbrzymie i niekorzystne zmiany na naszej planecie oraz w miejscowych mikroklimatach.

Czy ludzkość obudzi się z tej niby normalności?


Andrzej  Gulewicz  MTV24
Fot. aut.
Autor: Andrzej Gulewicz

Komentarze


Brak komentarzy - Badź pierwszy!!!
Dodaj komentarz
Główna kolumna
partnerzy:
hej.mielec.pl sacz.in videobeskidy wmediach.pl andre-g.nazwa.pl capital24 krynica