niedziela, 6 września, 2026
artykuły

Druga próba, dojrzałość i licencjat z… Miss Polski. Oliwia Mikulska oddaje koronę!

531views

Za kilka dni na scenę w Nowym Sączu wejdą nowe kandydatki do tytułu Miss Polski. Dla Oliwii Mikulskiej to moment domknięcia ważnego rozdziału. Dwa tygodnie temu obroniła pracę licencjacką na kierunku finanse i rachunkowość. Wkrótce znów założy szarfę – tym razem jako reprezentantka Polski w międzynarodowym finale Miss Supranational. Dwa dni poźniej odda koronę swojej następczyni.

Gdyby szukać jednego słowa, które opisuje ten rok, byłaby to konsekwencja. Historia Oliwii nie jest bowiem opowieścią o natychmiastowym sukcesie, ale o wyciąganiu wniosków i wytrwałości w dążeniu do spełniania marzeń.

„Historia nie była zakończona”

Mało kto pamięta, że Oliwia do konkursu Miss Polski podchodziła dwukrotnie. Za pierwszym razem nie wygrała. Dla wielu osób byłby to sygnał, by odpuścić i zająć się czymś innym. Ona uznała, że ma jeszcze coś do udowodnienia – przede wszystkim sobie.

„Między pierwszym a drugim startem zmieniło się bardzo dużo. Przede wszystkim ja sama byłam dojrzalszą osobą. Za pierwszym razem podchodziłam do konkursu z dużą ekscytacją, ale też z pewną niewiadomą. Podczas drugiego startu wiedziałam już, czego się spodziewać i nad czym chcę pracować” – wspomina Oliwia.

Choć nie zdobyła wtedy głównego tytułu, organizatorzy konkursu dostrzegli w niej wielki potencjał i postanowili wysłać ją jako reprezentantkę Polski na międzynarodowy konkurs Miss Friendship International w Chinach. Ten wyjazd okazał się przełomem. Zdobyła tam tytuł 1. Wice Miss, ale co ważniejsze – zrozumiała, że wygrana na scenie to nie tylko kwestia wyglądu, ale odporności psychicznej, otwartości i bycia sobą.

„Pierwsza porażka nauczyła mnie rzeczy, których prawdopodobnie nie nauczyłabym się po zwycięstwie. Nauczyła mnie cierpliwości, pokory i tego, że nie wszystko przychodzi od razu. Gdybym wygrała za pierwszym razem, być może nie miałabym takiej świadomości” – przyznaje.

Błysk reflektorów, egzaminy i proza życia

Wokół konkursów piękności pokutuje prosty mit: wygrana oznacza rok darmowego blichtru, stałą opiekę sztabu stylistów i dnie spędzane na sesjach zdjęciowych, eventach albo kanapach programów śniadaniowych. Rzeczywistość Oliwii wyglądała jednak zupełnie inaczej. Mimo zdobycia korony nie wzięła urlopu od życia.

Godzenie obowiązków Miss Polski ze studiami i pracą zawodową wywróciło jej codzienność do góry nogami. Oficjalne spotkania, sesje zdjęciowe, wyjazdy do Chicago, RPA czy na Sri Lankę trzeba było łączyć z pracą, codziennymi zajęciami na uczelni i nauką do sesji.

„Nie zawsze było łatwo. Bywały dni bardzo intensywne – rano zajęcia na uczelni, później obowiązki zawodowe, wydarzenie związane z koroną, a wieczorem przygotowania do egzaminów lub nauka” – mówi.

Zamiast jednak uciekać od tematu konkursu na uczelni, postanowiła go zbadać. Dwa tygodnie temu obroniła pracę licencjacką z finansów i rachunkowości, w której dokładnie przeanalizowała wartość i mechanizmy stojące za Miss Polski. Z wyliczeń wyszło jasno, że korona to nie tylko prestiż, ale ogromna machina promocyjna i realny kapitał inwestowany w uczestniczki – od udziału w profesjonalnych zgrupowaniach, szkoleniach ze specjalistami od wystąpień i wizerunku, po sesje zdjęciowe i wsparcie licznych partnerów konkursu. 

„Chciałam spojrzeć na to wydarzenie nie tylko z perspektywy uczestniczki, ale również bardziej analitycznie. Najbardziej zaskoczyło mnie to, jak wiele elementów wpływa na realną wartość takiego wydarzenia – nie tylko sama gala, ale także zasięg medialny, działania promocyjne, współprace i wpływ społeczny” – wyjaśnia Oliwia.

„Dziewczyny otrzymują ogromne wsparcie: intensywne szkolenia, warsztaty z ekspertami, profesjonalne sesje czy wartościowe prezenty od partnerów. To wszystko ma swoją konkretną wycenę i buduje zaplecze, z którego korzysta się jeszcze długo po finale”.

Wolontariat

Choć ostatnie miesiące minęły jej pod znakiem sesji zdjęciowych i wywiadów, Oliwia podkreśla, że najsilniej trzymają ją na ziemi spotkania z ludźmi. Jej zaangażowanie społeczne nie zaczęło się jednak wraz z wygraną w konkursie – od lat aktywnie działa na rzecz osób chorych w swoim rodzinnym regionie, angażuje się w wolontariat studencki oraz współpracuje z wieloma fundacjami wspierającymi dzieci i dorosłych w walce z chorobą. Za tę wieloletnią pracę została uhonorowana tytułem Ambasadora Zdrowia, przyznanym przez Lubuski Oddział Wojewódzki NFZ w Zielonej Górze. Będąc Miss Polski, zabrała nawet pozostałe finalistki konkursu do Dziecięcego Szpitala Klinicznego w Warszawie, by pokazać im swój świat.

„Ich szczerość i radość przypominały mi, że najważniejszą częścią tego tytułu nie są zdjęcia czy wydarzenia medialne, ale możliwość dawania komuś pozytywnej energii. Korona nie zmieniła mnie jako człowieka. Dała mi po prostu możliwość, żeby mówić głośniej o sprawach, które od dawna były dla mnie ważne”.

Nowy rozdział

Przekazanie korony nowej Miss Polski nie oznacza dla niej zwolnienia tempa. Traktuje ten moment nie jako finał, ale jako naturalny start do kolejnych wyzwań. Planuje rozwijać się w mediach, wykorzystywać zdobyte doświadczenie i angażować w projekty, które wnoszą realną wartość w życie innych.

„Miss Polski była dla mnie wyjątkowym etapem, ale traktuję ją jako początek kolejnych działań. Chcę rozwijać się medialnie, wykorzystywać zdobyte doświadczenia i angażować się w projekty, które mają wartość dla innych ludzi” – zaznacza Oliwia. „Korona zostaje przekazana kolejnej osobie, ale wartości, relacje i doświadczenia, które zdobyłam, zostają ze mną na zawsze”. 

Przed nami weekend z Festiwalem Piękna, który jak co roku odbywa się w Nowym Sączu. Oliwię będzie można zobaczyć podczas finałowej gali Miss Supranational 2026, gdzie reprezentuje Polskę – transmisja na żywo już 31 lipca o godz. 19:55 na antenie Telewizji Polsat, a także 2 sierpnia podczas finału Miss Polski, gdzie przekaże koronę kolejnej Miss.

Partnerem Głównym Festiwalu Piękna jest Województwo Małopolskie, a Gospodarzem – Miasto Nowy Sącz.

Andrzej Gulewicz  MYTV 24

Źródło: Biuro Prasowe Festiwalu Piękna 2026