Miasto Kowary wyludnia się systematycznie już od kilku lat. Dworzec bez obsługi pasażerskiej
Kowary 8 września 2025r.
Kowary to miasto w województwie dolnośląskim, w powiecie karkonoskim, na pograniczu Karkonoszy, Rudaw Janowickich i Kotliny Jeleniogórskiej w Sudetach Zachodnich. Historycznie leżące na Dolnym Śląsku. W latach 1975–1998 miasto administracyjnie należało do województwa jeleniogórskiego. Usytuowane w sąsiedztwie gmin: Kamienna Góra, Karpacz, Lubawka, Mysłakowice, Podgórzyn, Svoboda nad Úpou (Czechy). Miasto Kowary to miasto o bogatej historii.


Kowary położone są nad rzeką Jedlicą, wzdłuż której na przestrzeni ok. 5 km ciągnie się zwarta zabudowa. W środkowej jej części usytuowane jest centrum miasta, które jest jego najstarszą częścią, obecnie w większości z odrestaurowaną starówką. Znajdują się tu liczne placówki usługowo-handlowe, urząd miasta, kościół, ośrodek zdrowia i dwie szkoły podstawowe.






W okresie powojennym w mieście rozwijał się przemysł wydobywczy (głównie Zakłady Przemysłowe R-1), maszynowy (Fabryka Maszyn Kowary) oraz włókienniczy (zakłady lniarskie, fabryka dywanów, fabryka filców technicznych). Do lat 90. XX wieku miasto Kowary było znaczącym ośrodkiem przemysłowym.


To wszystko wyparowało jak kamfora. Pozostały opustoszałe budowle po słynnej fabryce dywanów, oraz tylko wspomnienia po innych zakładach przemysłowych, które dawały zatrudnienie mieszkańcom. Torowiska na dworcu kolejowym zarosły trawą, przestała działać linia kolejowa łącząca Kowary z Jelenią Górą oraz z Kamienną Górą.
Dosłownie wszystko co tu prężnie działało uległo zaplanowanej likwidacji przez ówczesny system państwa. Obecnie miasto Kowary jak również inne tego typu miasta w Polsce zbierają pokłosie tamtego systemu rządzenia. Efektem jest masowe wyludnianie, które z roku na rok powiększa się. Bo co robić w miastach w których nie ma zatrudnienia. W szczególności co mają robić młodzi ludzie!


Według danych GUS w 2011roku miasto liczyło 11 784 mieszkańców, a już w 2023 – 9913 osób. Drastyczny spadek ludności.
Miasto odnowiło starówkę. Czynione są starania w kierunku zwiększenia jego roli w turystyce. W wyremontowanym budynku dworca kolejowego utworzona została placówka Informacji Turystycznej, ma też powstać muzeum kolejnictwa oraz dobudowuje się pomieszczenie na bibliotekę.






I tu narzuca się automatycznie dla zdrowo myślącego człowieka pytanie. Dlaczego w wyremontowanym przez miasto budynku dworca nie ma miejsca na poczekalnię dla podróżnych? Obecne władze województwa dolnośląskiego przywracają linię kolejową z Jeleniej Góry do Kowar, a w następnym etapie z Kowar do Kamiennej Góry. Nowe torowisko dobiega już prawie do dworca. Piękny gest i należą się pokłony, ale pozostaje zupełna bezmyślność w tym przypadku rajców miejskich z Kowar??? Wiadomym jest, że z chwilą uruchomienia linii pojawią się turyści, podobnie jak w Karpaczu. Wiadomym jest też że turyści którzy jeżdżą pociągami muszą mieć jakiekolwiek schronienie, bo są różne warunki atmosferyczne, o różnych porach roku. Należy też nie zapominać o mieszkańcach Kowar i o mieszkańcach pobliskich miejscowości, którzy będą dojeżdżali do dworca autobusami, bowiem tu krzyżują się też linie autobusowe. A więc dworzec bez ciepłej poczekalni dla pasażerów, którzy będą oczekiwać na pociąg czy autobus??? Jaki w tym sens???


Dziwna, a wręcz przedziwna moda, która jest nagminnie wdrażana w miasteczkach na terenie Polski, w których właścicielami budynków dworców zostają samorządy. W tych budynkach robi się wszystko, pomijając prawdziwe przeznaczenie, czyli to do czego tak naprawdę powinien służyć budynek dworca!!!


Jeżeli nie ma linii kolejowej, i wiadomym jest że takowej nie będzie, można zmienić formę użytkowania, i nawet jest to wskazane. Natomiast jeżeli do budynku docierają linie kolejowe po których jeżdżą pociągi, bądź będą za chwilę kursować, wówczas budynek dworca winien służyć w pierwszej kolejności pasażerom, gdyż na całym świecie do tego służy. Po to powstały i po to się je buduje.


Nielogiczne i zupełnie bezsensowne rozumowanie! Czy można zrobić z uczelni galerię, a z kościoła targowisko. Jak widać w tym państwie można zupełnie wszystko. A kto na tym cierpi najbardziej? Wszyscy którzy na to zezwalają. Milczenie daje zielone światło wszelkim poczynaniom likwidatorskim, które w efekcie po fakcie uderzają w każdego!
Pierwsza potrzeba, w sumie najważniejsza, to cywilizowana obsługa pasażerska a dopiero w następnej kolejności, jeżeli pozostaną pomieszczenia w budynku dworca można je wówczas przeznaczyć do innych celów, a nie odwrotnie jak to ma miejsce, jak się okazuje nie tylko w Kowarach. Zupełna bezmyślność? Brak zmysłu przewidywania! Przyjmowanie gości pod chmurką nie świadczy dobrze o rajcach tej miejscowości i o wszystkich innych, którzy podejmują podobny tryb działania na terenie Polski!


O działalności Informacji Turystycznej w budynku dworca kolejowego w Kowarach rozmawiał Dominik Cybulski
Płyta: W światłach ciemności. Utwór: W rozluźnieniu jaźni
Relacja filmowa oraz muzyka instrumentalna
Andrzej Gulewicz MTV 24





