niedziela, 26 maja, 2024
filmy

Pociągiem parowym do wspomnień z przeszłości

644views

Muszyna, Krynica-Zdrój 11 listopada 2023r.

Film przedstawia parowóz konstrukcji niemieckiej TY 2 wraz ze składem wagonów z tamtych lat. Pociąg jest sprawny jak dawniej i wozi turystów. Lata budowy lokomotyw 1942-1945, Waga pustych lokomotyw  TY2 i TY 42 z tendrem – 98,05 tony, z węglem i wodą – 143,635 tony, napełniony tender mieści 2600 litrów wody, prędkość konstrukcyjna – 80 km/h.

Nie da się zapomnieć,  czy wymazać z pamięci jeszcze nie tak dawnych czasów, w których podróżowaliśmy pociągami osobowymi ciągnionymi przez lokomotywy parowe.

Ich mnogość i różnorodność można było zaobserwować w podróży z przesiadkami, na dworcowych peronach w oczekiwaniu na pociągi dalekobieżne. Jedne przyjeżdżały, drugie odjeżdżały. Widoczne również były manewry lokomotyw przetaczających wagony towarowe.

Lokomotywa parowa zawsze przyciągała wzrok podróżnych w całym przedziale wiekowym, od najmłodszego do najstarszego. Jej budowa i praca wskazywała na coś co żyje i ma swoją duszę. Syk, buchająca  para, wydobywający się dym z komina, praca silnika parowego, wielkie czerwone koła oraz reflektory wprowadzały podróżnych i gapiów w zdumienie.

Nie da się zapomnieć podróżowania wagonami, najpierw z siedzeniami drewnianymi a w późniejszym okresie wagonami typu pullman z przedziałami i bez przedziałów. W miarę upływu czasu do dalekich podróży były podstawiane całe składy z wagonami sypialnymi, kuszetkami i wagonem restauracyjnym. Również na trasach kolejowych pojawiły się wagony piętrowe.

Choć podróż była długa i męcząca zawsze była ciekawą. Podczas jazdy czy w oczekiwaniu na pociąg podróżni zawierali między sobą różne znajomości oraz opowiadali o przeróżnych swoich przeżyciach. Dworcowe poczekalnie były otwarte, gdzie można było zakupić bilet, ogrzać się, kupić kanapki, napoje, czy zjeść coś na ciepło, a na większych stacjach podczas postoju kanapki i soki można było kupić wprost na peronie od handlowców obwoźnych. 

Cały ten ruch na peronach, przemieszczający się non stop pasażerowie, transport poczty wózkami akumulatorowymi, gwizdy lokomotyw i szum przejeżdżających pociągów tworzył pełne ruchu i dźwięku życiowe widowisko. Jedynym mankamentem na najdłuższych trasach kolejowych były  tłumy pasażerów oczekujących na przyjazd pociągu. Pociąg który jechał z Przemyśla do Szczecina zawsze był przeładowany. Były przypadki wchodzenia do wagonu przez okna, a tłok w korytarzu wagonu uniemożliwiał swobodne przechodzenie gdyż podróżni siedzieli i spali na walizkach. Mimo wszystko pociągi jeździły punktualnie i regularnie.

Dziś dożyliśmy takich czasów, gdzie są nowoczesne pociągi elektryczne, bardzo wygodne i ciche. Niestety nie wszędzie one dojeżdżają gdyż w kraju nastąpiło wiele wykluczeń komunikacyjnych, a  w wyniku rozłamu PKP doszło do wielu zaniedbań całej infrastruktury kolejowej. Straszące swoim wyglądem dworce, pozamykane poczekalnie, hula tylko jedynie wiatr.

Tymczasem cywilizacja rozwija się tylko tam gdzie sprawnie działa zarówno transport kolejowy jak i drogowy. Tam gdzie tego nie ma  miejscowości odchodzą całkowicie od cywilizowanego  świata.

Relacja filmowa

Andrzej Gulewicz  MTV24