Jeszcze dwa lata temu zdobywała koronę Miss Polski. Rok temu, oddając ją swojej następczyni, zapowiedziała ze sceny, że jeszcze tu wróci. I wróciła – już nie jako uczestniczka, ale prowadząca jedne z największych konkursów piękności na świecie. Telewizyjny debiut Kasandry Zawal podczas Festiwalu Piękna 2026 okazał się jednym z najgłośniej komentowanych momentów tegorocznej edycji.

Festiwal Piękna co roku gromadzi przed ekranami miliony widzów. Kasandra miała przed sobą ogromne wyzwanie, bo przez pierwsze dwa dni wraz z Czeszką – Justýną Zedníkovą, współprowadziła na żywo po angielsku kulisy aż dwóch międzynarodowych finałów – Miss Supranational. W zjawiskowych kreacjach m.in. od Paprocki & Brzozowski relacjonowała wydarzenie transmitowane na niemal cały świat.

Najbardziej sentymentalny okazał się jednak trzeci dzień. Kasandra wróciła na scenę, która dwa lata wcześniej odmieniła jej życie. Podczas gali Miss Polski 2026 zachwyciła w złotej kreacji wysadzanej kamieniami od salonu „Mona Lissa”, występując jako współprowadząca u boku Olka Sikory, Ilony Krawczyńskiej i Agnieszki Hyży.
Co ciekawe, historia zatoczyła koło – w 2024 roku, kiedy Kasandra odbierała koronę Miss Polski, Olek Sikora debiutował jako prowadzący tę galę w Telewizji Polsat. Dwa lata później spotkali się na tej samej scenie już jako współprowadzący duet! Jak podkreślił sam Olek, dla Kasandry był to telewizyjny debiut, który spotkał się z niezwykle ciepłym przyjęciem widzów. W mediach społecznościowych pojawiła się fala zachwytów:

„Ogrom pracy. Nie trzeba gwiazdorzyć, żeby być gwiazdą. Wspaniała osoba i po prostu dobry człowiek. Brawo!”
„Byłaś wspaniała. Życzymy Ci, żeby ta droga rozwijała się dalej. Jesteś stworzona do pracy z mikrofonem.”
„Oglądałem galę i powiem szczerze – poprowadziłaś ją fantastycznie.”
Sama Kasandra przyznaje, że chociaż przed wyjściem na antenę zjadał ją stres, szybko ustąpił on miejsca czystej radości:

– Prowadzenie backstage’u po angielsku podczas dwóch tak dużych wydarzeń, a na koniec współprowadzenie gali Miss Polski – to było dla mnie coś magicznego. Przyznaję, że tuż przed pierwszym wyjściem przed kamerę stresowałam się bardziej niż przed egzaminem na prawo jazdy. Jednak wraz z pierwszymi słowami stres bardzo szybko zamienił się w ekscytację i ogromną wdzięczność. Uwielbiam tę adrenalinę! – zdradza.
Choć dla szerszej publiczności był to debiut na ekranie, scena od dawna jest naturalnym środowiskiem Kasandry – jej swoboda nie wzięła się znikąd! Już jako dziecko prowadziła szkolne gale, występowała w teatrach niezależnych oraz śpiewała, zdobywając nagrody w ogólnopolskich konkursach wokalnych. Jest też absolwentką filologii polskiej oraz dziennikarstwa telewizyjnego na Uniwersytecie Warszawskim. Przez lata pisała dla magazynów modowych, prowadziła konferencje, a po oddaniu korony stworzyła autorski projekt społeczny „MissJa” we współpracy z serwisem Goniec, gdzie poruszała trudne tematy – od bezdomności po transplantologię i życie z HIV.

Jej historia to prawdziwy dowód na to, że determinacją można osiągnąć wszystko:
– Pochodzę z niewielkiej miejscowości i skromnej rodziny. Do Warszawy wyjechałam jako dziewiętnastolatka z kredytem studenckim, niewielkimi oszczędnościami zarobionymi podczas wakacyjnej pracy jako kelnerka i bez jakichkolwiek znajomości. Wszystko, co dziś mam, wypracowałam sama. Podczas studiów współdzieliłam z koleżanką wynajmowany pokój, pracowałam jako animatorka, opiekunka na obozach sportowych, hostessa czy fotomodelka. Każde z tych doświadczeń czegoś mnie nauczyło – przede wszystkim pokory i pracowitości. Jeśli moja historia może komuś dodać odwagi, chciałabym powiedzieć jedno: niezależnie od miejsca, z którego startujemy, warto walczyć o swoje marzenia. I warto robić wszystko na sto procent.
Telewizyjny debiut Kasandry Zawal pokazuje, że korona Miss Polski to nie finał, ale dopiero początek nowej drogi. Patrząc na reakcje widzów, wszystko wskazuje na to, że szklany ekran zyskał właśnie nową, pełną klasy gwiazdę.
A Wam jak podobała się Kasandra Zawal w tej roli? Chcielibyście widzieć ją na ekranie częściej?
Andrzej Gulewicz MTV 24
Źródło: Biuro Prasowe Festiwalu Piękna
fot. Dorota Tyszka






