„Tosca” porwała krynicką publiczność. Wielkie operowe emocje w Pijalni Głównej
Miłość, namiętność i dramat na scenie Pijalni Głównej zakończyły drugi dzień 59. Festiwalu im. Jana Kiepury. „Tosca” Opery Krakowskiej zachwyciła krynicką publiczność nie tylko wysoką klasą wokalną solistów, ale też ich grą aktorską. Wielu emocji dostarczył tego dnia również występ Jacka Wójcickiego, Joanny Horodko i Emilii Zielińskiej, którzy zabrali festiwalową publiczność w muzyczną podróż przez najbardziej lubiane piosenki i szlagiery minionych dekad. Tegoroczna edycja Festiwalu Kiepury potrwa do 15 sierpnia.
„Tosca” Opery Krakowskiej podbiła serca festiwalowej publiczności. Pokazana w Pijalni Głównej jedna z najnowszych premier krakowskiej sceny – spektakl miał swoją premierę w kwietniu tego roku – dostarczyła widzom wielu emocji, od pierwszych taktów muzyki Giacoma Pucciniego aż po dramatyczny finał. Gorące brawa po zakończeniu przedstawienia były najlepszym dowodem na to, że krynicka publiczność dała się porwać tej niezwykle intensywnej historii.
„Tosca” łączy w sobie miłość, zazdrość, polityczne intrygi i walkę o wolność. W inscenizacji Opery Krakowskiej dramat bohaterów został mocno wyeksponowany, a sprawnie prowadzona akcja, muzyka Pucciniego oraz efektowna – mimo wyjazdowej wersji przedstawienia – oprawa sceniczna stworzyły przedstawienie pełne napięcia.
W krynickim przedstawieniu w głównych rolach wystąpili: Agnieszka Kuk jako Tosca, Tomasz Kuk jako Mario Cavaradossi, Adam Woźniak jako Baron Scarpia oraz Wołodymyr Pankiw jako Zakrystian. Artystom towarzyszył także chór dziecięcy i orkiestra Opery Krakowskiej pod batutą Rafała Janiaka.
Dla festiwalowej publiczności był to wieczór pełen operowych emocji – pięknych głosów, przejmującej muzyki i dramatycznej historii, która mimo upływu lat wciąż potrafi mocno poruszyć widzów. „Tosca” po raz kolejny przypomniała, dlaczego dzieło Pucciniego należy do najchętniej oglądanych operowego repertuaru i dlaczego tak łatwo poddaje się jego emocjom.
Wcześniej, podczas cyklu „Spotkania z Gwiazdą” „Toski” artyści Opery Krakowskiej odtwórcy głównych ról: Agnieszka Kuk, Tomasz Kuk, Adam Woźniak, Rafał Janiak – dyrygent oraz Piotr Sułkowski, dyrektor Opery Krakowskiej opowiadali Piotrowi Krasnowolskiemu o swojej pracy, przygotowaniach do spektaklu i wyzwaniach, jakie towarzyszyły realizacji „Toski”. Dzięki ich opowieściom publiczność mogła zajrzeć za kulisy przedstawienia i poznać je z zupełnie innej perspektywy – jeszcze zanim wieczorem zabrzmiała muzyka Pucciniego.
Jacek Wójcicki porwał publiczność!
Jacek Wójcicki, Joanna Horodko i Emilia Zielińska, którym towarzyszyła Krynicka Orkiestra Zdrojowa im. Adama Wrońskiego, zabrali festiwalową publiczność w muzyczną podróż przez najbardziej lubiane piosenki i szlagiery. W programie znalazły się m.in. utwory z okresu międzywojennego, a także piosenki, które na stałe zapisały się w historii polskiej muzyki rozrywkowej.
Szczególne emocje wzbudziło wykonanie przez Emilię Zielińską „Jaka róża, taki cierń” z repertuaru Edyty Geppert. Publiczność nagrodziła artystkę długimi, gorącymi brawami. Wielkie uznanie wzbudziła również Joanna Horodko, która zaśpiewała m.in. „Miłość ci wszystko wybaczy” Ordonki, sięgając po jeden z najbardziej znanych przedwojennych przebojów.
Niedzielne popołudnie należało jednak przede wszystkim do Jacka Wójcickiego, artysty szczególnie lubianego przez publiczność. Aktor, piosenkarz i artysta kabaretowy wyróżnia się nie tylko charakterystycznym głosem, ale także sceniczną swobodą, poczuciem humoru i łatwością nawiązywania kontaktu z widownią. W jego interpretacjach jest miejsce zarówno na liryzm i wzruszenie, jak i na lekkość oraz muzyczny żart. To właśnie ta umiejętność budowania bliskości z publicznością sprawia, że jego koncerty mają wyjątkowo bezpośredni charakter.
Obdarzony niezwykłą sceniczną charyzmą artysta z łatwością nawiązał kontakt również z krynicką widownią, czarując ją kolejnymi szlagierami międzywojennymi. Nie zabrakło również wspólnego śpiewania – szczególnie wtedy, gdy zabrzmiały piosenki dobrze znane kolejnym pokoleniom, jak choćby „Nie dokazuj” Marka Grechuty. Koncert stał się tym samym spotkaniem z muzyką pełną wspomnień, wzruszeń i ponadczasowych melodii.
Krynicka młodzież na festiwalowej scenie
„Cudze chwalicie, swego nie znacie” – chciałoby się powiedzieć, patrząc na młodych tancerzy z działającej przy miejscowym Centrum Kultury grupy Funky Dolls. Już po raz trzeci pojawili się oni na festiwalowej scenie. Ich pełen energii występ spotkał się z gorącym przyjęciem publiczności i po raz kolejny pokazał, że Festiwal Kiepury to nie tylko spotkanie z wielkimi nazwiskami, ale również przestrzeń dla talentów, które rozwijają się tu, w Krynicy.
Formacja Taneczna Funky Dolls ma już ponad dwie dekady historii. Powstała w 2003 roku, a obecnie działa przy Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju pod kierunkiem i opieką choreograficzną Ilony Demkowicz. Zespół sięga po różnorodne style taneczne – od tańca klasycznego, współczesnego i jazzowego, przez hip hop, funky i house, aż po widowiskowy show dance.
Funky Dolls od lat są obecne na kulturalnej i sportowej mapie Krynicy-Zdroju oraz Małopolski, prezentując swoje choreografie podczas lokalnych wydarzeń i imprez. Ich występy są także dowodem na to, jak wiele energii i talentu drzemie w młodych artystach związanych z Krynicy.
59. Festiwal im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju potrwa do 15 sierpnia, a w programie jeszcze, m.in. muzyczny wieczór z Grażyną Brodzińską, koncert tenorów oraz wieczór pieśni hiszpańskich.
Gospodarzem 59. Festiwalu im. Jana Kiepury jest Gmina Krynica-Zdrój, zaś organizatorem wydarzenia Centrum Kultury w Krynicy-Zdroju. Patronat nad festiwalem objęli: Marta Cienkowska – Minister Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Łukasz Smółka – Marszałek Województwa Małopolskiego oraz Piotr Ryba – Burmistrz Krynicy-Zdroju.
Andrzej Gulewicz MTV 24
Źródło: Anna Piątkowska
Rzeczniczka prasowa 59. Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy Zdroju
Fot. Andrzej Rams























