czwartek, 18 kwietnia, 2024
artykuły

Tylko duże autobusy  są w stanie zapewnić prawidłowy ruch komunikacji miejskiej  w Krynicy-Zdroju.

324views

Komunikacja autobusowa miejska jest bardzo ważna dla funkcjonowania każdego miasta, czy to w kraju, czy za granicą. To jest priorytet sukcesu cywilizowanego rozwoju.  Wszędzie tam gdzie ona funkcjonuje normalnie, poprawia jakość życia mieszkańcom i bardzo usprawnia ruch turystyczny.

Każdy człowiek ma przypisane różne funkcje życiowe, które musi wypełnić  od poranka do późnych godzin wieczornych, zgodnie z życiowym scenariuszem. Wczesnym rankiem trzeba dojechać do pracy, czy do szkoły a później wrócić. To są różne godziny, zarówno te ranne jak i popołudniowe czy wieczorne.   Nie można układać rozkładu jazdy tylko na określone godziny, bo nikt w dzisiejszej dobie przyspieszonego życia nie będzie oczekiwał kilka godzin na powrót z miejsca do którego wcześniej przyjechał, albo w ogóle nie miał możliwości powrotu. Praca, nauka,  a później różne codzienne funkcje domowe. Nie należy zapominać, że w grę codziennych obowiązków wchodzą  jeszcze wszelakie zakupy w mieście, czy wizyty u lekarza w przychodniach oraz rehabilitacje w placówkach usytuowanych w różnych częściach miasta. Dwie godziny w kolejce do lekarza  i następne dwie godziny w oczekiwaniu na autobus. To niedorzeczność, brak sensu i jakiejkolwiek logiki. A tak niestety się to odbywa. Ludzie również w ramach relaksu po wszystkich obowiązkach też chcą gdzieś dojechać, czy do znajomych, czy do kawiarni, restauracji, a może nad rzekę, czy w kierunku najbliższego szlaku gdzieś w okolicznych górach.

Z  kolei  turyści są tym „motorem, siłą napędową”, bez których miasto by nie funkcjonowało. Sklepy, restauracje, kawiarnie, hotele, pensjonaty, sanatoria, kolej gondolowa, wyciągi narciarskie, czy wieże widokowe. A są jeszcze szlaki turystyczne krajobrazowe, czy szlaki z architekturą drewnianą, do której  nie mogą dotrzeć.  To jest przecież podstawa.  Oni po to tu przyjeżdżają,  aby coś zobaczyć.  Więc od dawien dawna włączył się alarm wołający  o rozbudowę systemu komunikacyjnego.

Ta dzisiejsza komunikacja dobrze że w ogóle istnieje, ale nie zaspokaja  wymogów życiowych zarówno mieszkańcom jak i turystom. Często busy są przepełnione i jeżdżą w bardzo dużych odstępach czasowych. Ten jeden,  jedyny duży  autobus miejski  jeżdżący po uzdrowisku pokazuje, że właśnie takie autobusy winny kursować po Krynicy,  ale w odstępach czasowych nie dłuższych  jak 30 minut.  Nikt nie będzie czekał godzinami  na autobus. Życie na to nie pozwala.  Należy zaznaczyć, że znaczna część mieszkańców, turystów, wczasowiczów i kuracjuszy  nie posiada swoich samochodów z różnych względów, najczęściej zdrowotnych i wiekowych, ale są też inne.

Kilka linii z takim taborem spowoduje dynamiczny rozwój miasta i uzdrowiska.  Zmniejszą się korki na ulicach i na rondach. Mieszkańcy  jak zobaczą normalność, stabilność i punktualność takiego taboru pozostawią samochody w domach, a turyści, wczasowicze i kuracjusze przy hotelach, pensjonatach czy sanatoriach, choćby z tego względu, że niejednokrotnie nie ma gdzie zaparkować. Ta „rewolucja” nie nastąpi z dnia na dzień, ale po pewnym czasie, w momencie jeżeli każdy przekona się co do tego, że to wszystko działa sprawnie, że może na tym komunikacyjnym systemie polegać.  Ten omen jest sprawdzony w wielu miejscowościach na terenie kraju, a  o zagranicy nie wspomnę. Tylko stała, niezawodna, punktualna autobusowa komunikacja miejska jest w stanie zapewnić mieszkańcom i turystom lepsze jutro. Obecnie jest kilku przewoźników prywatnych, ale niejednokrotnie podjeżdżają na przystanki o tych samych porach i zaczyna się ściganie między nimi, który pierwszy. A olbrzymia luka czasowa do następnych kursów pozostaje dalej luką czasową. Po za tym ceny biletów są non stop podnoszone i są co raz droższe.

Jest jeszcze inna grupa społeczna, która woła o taką komunikację. To są inwalidzi na różnego rodzaju wózkach, to są matki z małymi dziećmi w wózkach. A w  zimie pojawią się narciarze ze swoim sprzętem. Więc nie mały a duży autobus może zaspokoić potrzeby nas wszystkich.

Autobusy nie mogą być jednak darmowe. Muszą przynosić  korzyści  aby mogły się utrzymywać.  „Z pustego to i Salomon nie naleje”.  W grę wchodzą bilety ze zniżką dla emerytów i rencistów, i muszą też być  bilety dzienne, tygodniowe oraz  miesięczne dla pozostałych. Tylko pod takim warunkiem  może komunikacja działać. Wówczas każdy dojedzie wszędzie nie czekając na autobus godzinami jak to ma miejsce obecnie. Również przedłużenie kursów popołudniowych do wieczornych spowoduje większą elastyczność ruchu w mieście. Będą otwarte dłużej restauracje, kawiarnie czy sklepy. Obecnie w Krynicy po godzinie 18.00  zamiera całkowicie życie, nastaje głucha cisza, a to tylko z tego względu, że ludzie nie mają czym dojechać  i nie mają czym wrócić. Cały sukces rozwoju miasta i uzdrowiska oraz całej gminy uzależniony jest właśnie od prawidłowego działania komunikacji.

Warunkiem numer jeden, jak już kilkakrotnie pisałem jest uruchomienie cywilizowanego dworca kolejowego i autobusowego. Już chyba na to pora. Pojawią się goście, pojawią się turyści  ale muszą  mieć cywilizowane miejsce do wsiadania i wysiadania. Tu też musi mieć miejsce przystanek  komunikacji  miejskiej. Będzie dworzec  i centrum przesiadkowe zwiększą się również kursy dla taksówkarzy, tak się to odbywa we wszystkich cywilizowanych miejscach na świecie. Czas najwyższy wyzbyć się wstydu jaki dostarcza obecny stan i wygląd tego obiektu i otaczającej go infrastruktury.

Inną bardzo ważną sprawą jest dążenie do porozumienia  z sąsiednią Muszyną  o przedłużenie linii autobusów miejskich pomiędzy dwoma gminami. Dużo ludzi z gminy Uzdrowiskowej Muszyna  pracuje w Krynicy, czy też dojeżdża do szkół. Również w tym przypadku należy nie zapominać o turystach, wczasowiczach i kuracjuszach.  Ci co przyjadą  do Muszyny będą chcieli zobaczyć Krynicę i jej okolice. Ci co przyjadą do Krynicy będą chcieli zobaczyć Muszynę i gminę Muszyna. Mogą to być kursy krzyżowe np. Polany przez Krzyżówkę – Folwark Muszyna, Tylicz- przez Krynicę do Muszyna Złockie, Szczawnik. Na obecną chwilę turyści nie mają czym dojechać do poszczególnych miejscowości  a  powrót to marzenie.  Dlatego mamy tyle samochodów i będzie ich jeszcze przybywało. Skoro nie ma czym dojechać to turyści jeżdżą swoimi samochodami.

Muszą być jednak chęci do podjęcia tematu, który jest jednym z najważniejszych i kluczowych dla obu gmin.

Póki co można się przyjrzeć jak taka komunikacja działa w innych rejonach kraju. Nie trzeba daleko szukać, jak choćby w Zakopanem, czy w Nowym Sączu!

Andrzej Gulewicz  MTV24

Fot. aut.